Ranking najdroższych ulic świata i Polski

ranking ulicFirma Cushman & Wakefield co roku przygotowuje ranking, który ma prawo rozpalać naszą wyobraźnię. Jest to ranking najdroższych ulic świata, który przydaje się nie tylko mniej zamożnym turystom, ale i przedstawicielom świata biznesu.

Ci pierwsi dowiadują się przede wszystkim tego, jakich ulic unikać w czasie zagranicznych wojaży nie chcąc żegnać się z fortuną, której przecież nie posiadają. Druga z grup, do których adresowany jest ranking zwraca uwagę przede wszystkim na prestiżowe i marketingowe znaczenie najdroższych ulic świata, czasem bowiem warto zaznaczyć na nich swoją obecność już choćby po to, aby przekonać potencjalnych klientów o dużych możliwościach, innowacyjności i braku lęku, który zazwyczaj daje o sobie znać w obliczu zupełnie nowych wyzwań. Raport jest tworzony już od dwudziestu pięciu lat i obecnie bierze pod uwagę 334 lokalizacje w 64 państwach, można więc uznać, że jest miarodajny.

W roku 2013 prestiżowe, choć i nieco niepokojące, miano najdroższej ulicy świata zyskała sobie zlokalizowana w Hongkongu Causeway Bay, jeśli więc zastanawiamy się nad tym, gdzie pokazać się chcąc udowodnić, że problemy finansowe nie są naszym zmartwieniem, właśnie ta lokalizacja powinna jawić się nam jako najbardziej atrakcyjna. Drugie miejsce wspomnianego rankingu zajmuje nowojorska Pierwsza Aleja, jeśli zaś chcemy zlokalizować tu swoje biuro musimy liczyć się z tym, że koszt takiej inwestycji to około 20 tysięcy dolarów czynszu za każdy metr kwadratowy. Jeśli zaś chcemy poczuć prawdziwe bogactwo, a jednocześnie nie mamy zamiaru zmieniać kontynentu, powinno nas zainteresować trzecie miejsce rankingu. Zajmują je paryskie Pola Elizejskie mające duże znaczenie także ze względu na atrakcyjność w oczach turystów.

Polskie ulice nie prezentują się aż tak efektownie, choć warszawski Nowy Świat zaistniał w rankingu. Miejsce numer 45 nie brzmi może aż tak dumnie, jak te, które zajmuje najbardziej reprezentacyjna ulica Paryża, nie można jednak nie zgodzić się z tym, że czynsz w wysokości około tysiąca euro za każdy metr kwadratowy może okazać się barierą zaporową dla wielu inwestorów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *